Redakcja

„Poseł z Lehistanu jeszcze nie przybył”: zdanie i to, co za nim stoi

Najchętniej powtarzana opowieść w relacjach polsko-tureckich mówi, że dwór osmański przez 123 lata po rozbiorach wciąż wywoływał polskiego posła. Samo zdanie trudno udokumentować. Udokumentować to, co ono wyraża, nietrudno.

10 sierpnia 2026·Redakcja TURKPOL

Malowana ilustracja: reprezentacyjna sala przyjęć, na pierwszym planie puste krzesło, w głębi niewyraźne postacie siedzących osób.

▶ Obejrzyj film: Lehistan Stories

Jest jedna opowieść, którą usłyszał każdy Polak odwiedzający Turcję i którą powtórzył każdy Turek podejmujący polskiego gościa. Na ceremoniach dworu osmańskiego, gdy kolejno wywoływano ambasadorów, mistrz ceremonii docierał do miejsca, w którym powinien stać poseł Polski, i oznajmiał, że poseł z Lehistanu jeszcze nie przybył – rok po roku, przez 123 lata, w których Polska nie istniała.

To piękna opowieść. Jest to również opowieść, której historykom nigdy nie udało się powiązać z konkretnym dokumentem, a uczciwość w tej sprawie to najmniej, na co ta historia zasługuje.

Co jest pewne

Same rozbiory nie budzą wątpliwości: Rosja, Prusy i Austria usunęły Polskę z mapy w trzech etapach – w 1772, 1793 i 1795 r. Poza mapą pozostała do 1918 r.

Mapa Europy w stylu dawnych rycin, rysowana cienką kreską, z rzucającą się w oczy pustą przestrzenią pośrodku – bez granic i bez nazw miejscowości.
Kształt tej opowieści: kraj, którego przez 123 lata brakowało na mapie.

Pewne jest również postępowanie państwa osmańskiego w tamtych latach – dowód mocniejszy niż jakakolwiek ceremonialna formuła:

  • Polskich emigrantów politycznych przyjmowano, zamiast ich odprawiać – zwłaszcza po klęsce powstania listopadowego 1830–1831.
  • W 1842 r. na ziemi osmańskiej powstała polska osada – Adampol, dziś Polonezköy, nazwany imieniem księcia Adama Jerzego Czartoryskiego, którego paryskie środowisko ją zorganizowało.
  • Po Wiośnie Ludów 1848–1849 Wysoka Porta odrzuciła rosyjskie i austriackie żądania wydania polskich i węgierskich uchodźców, płacąc za to realną cenę dyplomatyczną.
  • Polscy oficerowie służyli w armii osmańskiej pod tureckimi imionami. Gen. Józef Bem stał się Muradem Paszą.
Trudniej jest odrzucić żądanie wydania zgłoszone przez dwa imperia niż zostawić puste miejsce w ceremonialnym szeregu.

Dlaczego to zdanie i tak przetrwało

Opowieści trwają wtedy, gdy zamykają coś prawdziwego w czymś, co da się powtórzyć. Puste miejsce w ceremonii jest dokładnym obrazem realnej polityki: państwo osmańskie przez długi czas nie chciało uznać zniknięcia Polski za rzecz przesądzoną i postępowało zgodnie z tą niechęcią w sposób, który je coś kosztował.

Dlatego właśnie to zdanie cytuje się na oficjalnych kolacjach w obu krajach i dlatego traktujemy je tutaj jako element wspólnej pamięci, a nie przypis, który należy albo udowodnić, albo obalić. Relacja ma prawo do swoich opowieści założycielskich, pod warunkiem że jest uczciwa co do tego, które ich części są udokumentowane.

Jak czytać to dzisiaj

Praktycznym dziedzictwem tamtego okresu są Polonezköy, wieś wciąż istniejąca pod Stambułem, oraz pewien nawyk myślenia, który przetrwał i imperium, i rozbiory. Gdy w 1923 r. Polska i Turcja podpisywały traktat o przyjaźni, oba państwa były nowe, ale relacja między nimi – już nie.

Szersze kalendarium znajdziesz w tekście sześć wieków dyplomacji polsko-tureckiej.

Powrót do bloga